Kredyt

Zdarza się, że pieniędzy po prostu brakuje i ciężko przeżyć za otrzymaną wypłatę do ostatniego dnia miesiąca. Co więcej, jeśli w międzyczasie, wypadną nam nieprzewidziane wydatki, jak zepsuta pralka czy też lodówka, robi się niebezpiecznie.

Wielu ludzi właśnie na takie nieprzewidziane wydatki, oszczędza całe życie. Otwierają lokaty i konta oszczędnościowe i wszelkie nadmiarowe pieniądze, zanoszą właśnie tam. Tylko po to, aby były w razie potrzeby. Wyzbywają się tym samym wszelkich przyjemności dnia codziennego jak prezenty, wystawne kolacje czy też wycieczki. Wolą całą swoją wypłatę schować na czasy trudniejsze, które być może nigdy nie nadejdą.

Czy jest to dobre rozwiązanie? Czy warto całe życie być w ucisku tylko po to, bo coś może się wydarzyć i wypada wtedy mieć pieniądze? Oczywiście zapewne będzie tak wielu zwolenników, jak i przeciwników tej teorii. Osoby bardziej przezorne stwierdzą, że tak przecież trzeba, bo tak robili ich rodzice, dziadkowie i w ogóle oszczędzanie to ich rodzinna tradycja, pielęgnowana przez pokolenia. Inni zaś machną na to ręką i powiedzą, że po co oszczędzać, skoro w razie nagłych wypadków można wziąć kredyt i wyjdziemy na tym tak samo dobrze. Kredyt 40000 tys. może rozwiązać nasze bieżące problemy, bez potrzeby życia w ubóstwie.

Ciężko stwierdzić kto ma rację w tym niewidzialnym sporze. Rozsądek mówi, żeby oszczędzać, nawet jeśli nic się nie wydarzy, to przecież możemy dać pieniądze naszym dzieciom lub te wnukom, którym z pewnością się przydadzą. Tylko czy to ma jakiś sens? Czy każdy nie powinien sam zapracować i dorobić się swojego majątku? Nam przecież nikt nic nie dał, więc czumu my mielibyśmy poświęcać się tak dla naszych dzieci? Odejmować sobie od ust każdego dnia, wyzbywać się wszelkich przyjemności tego świata, tylko po to, aby komuś żyło się lepiej. To zachowanie czysto altruistyczne i jeżeli ktoś ma ochotę na takie poświęcenie — proszę bardzo, ale nie ma co liczyć, że ktoś nam się za to odwdzięczy.

Za to osoby, które o oszczędzaniu nigdy nie słyszały i ten temat wydaje się im wręcz abstrakcją, mają o wiele ciekawsze życie. Żyją tak, jakby jutra miało nie być. To, co mają, wydają na bieżąco. Na prezent — zarówno dla siebie, jak i swoich bliskich, na wycieczki, na drogie restauracje. Uważają, że skoro pracują, to należy im się życie na przyzwoitym poziomie. O nieprzewidzianych wydatkach nie myślą, bo po co martwić się na zapas? Takie podejście wydaje się o wiele zdrowsze i daje możliwość życia tu i teraz. To przecież my sami jesteśmy panami swojego losu. Takie osoby nie oszczędzają dla swoich dzieci czy też wnuków, gdyż uważają, że tak jak oni, muszą poradzić sobie w życiu sami. W rzeczywistości takie podejście daje szansę tym młodym ludziom, zaznać także prawdziwego życia, bo nic nie otrzymują za darmo i na wszystko muszą sobie zapracować.

Dlatego też niemartwienie się o to, co może się wydarzyć i korzystanie z dóbr materialnych, które posiadamy, jest o wiele zdrowsze dla nas i powoduje, że czujemy się ważni i doceniani — przez samych siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *